Wiara czyni cuda. Piłkarze Unii po zwycięstwie w Bytomiu utrzymali się w IV lidze
Dodane przez Admin dnia 10-06-2018 10:06:04
woniu.jpg

Haiz IV liga 2017/2018, grupa: śląska II kolejka 30

9 czerwca 2018 (sobota) godz. 17.00, Bytom stadion ul. Olimpijska 2

Polonia Bytom – KS Unia Racibórz 2 – 3 (0 – 0)

1 – 0 Wojtkowiak 51', 1 – 1 Domin 59’, 2 – 1 Markowski 75’ (głową), 2 – 2 Woniakowski 84’, 2 – 3 Woniakowski 86’

KS Unia Racibórz: Adamiec – Łątkowski, Mizia, Gałecki, Zapotoczny (Woniakowski 80’), Prusicki, Tront, Remień, Chałupiński, - Domin (Czerepak 69’), Kocot (Wowra 90’)

Piłkarze Unii Racibórz „rzutem na taśmę” pokonali lidera  Polonię Bytom 3 – 2 co dało nam ostatecznie XI miejsce w tabeli dające pewne utrzymanie. W pierwszej połowie mimo kilku okazji z obu stron żadnej z drużyn nie udało się zdobyć bramki. Prawdziwe emocje zaczęły się w drugiej odsłonie. W 51 minucie po błędzie naszej obrony i zagraniu wzdłuż naszej bramki piłkę do siatki skierował zamykający akcje po prawej stronie Wojtkowiak. Nie podłamało to jednak naszych chłopców i 8 minut później Jonatan Domin strzałem w krótki róg między nogami Patryka Króla doprowadził do remisu. W 68 minucie po brutalnym faulu Michała Szula zawodnik gospodarzy otrzymał druga żółtą kartkę i musiał opuścić boisko. Nasi piłkarze odważnie zaatakowali. Jednak to nie oni, a podopieczni Jacka Trzeciaka po stałym fragmencie gry wykonywanym przez Marcina Radzewicza i strzale głową Krzysztofa Markowskiego wyszli na prowadzenie. Nie podłamało to naszych piłkarzy. W 80 minucie trener Paweł Krzysztoporski, który cały czas z ławki skutecznie motywował naszych zawodników wpuścił na boisko będącego po kontuzji naszego najlepszego strzelca Pawła Woniakowskiego. Od tego momentu graliśmy na dwóch wysokich napastników. Było to istne wejście smoka Pawła, który został bohaterem meczu. Najpierw w 84 minucie po zagraniu z prawej strony skutecznie skierował piłkę do bramki Bytomia, a potem dwie minuty później po rzucie rożnym i zamieszaniu podbramkowym zdobył gola na wagę naszego utrzymania w IV lidze. Po gwizdku sędziego Leszka Lewandowskiego w naszym obozie zapanowała euforia dodatkowo korzystne dla nas wyniki sprawiły, że awansowaliśmy o trzy miejsca w górę.
Wszystkim zawodnikom i całemu sztabowi szkoleniowemu gratulujemy i dziękujemy, że mimo gry pod dużą presją skutecznie wykonali zadanie nakreślone przez trenera. Osobne słowa podziękowania należą się trenerowi Pawłowi Krzysztoporskiemu, który po swoim przyjściu do Unii odrodził naszych zawodników mentalnie. Po porażce w Skoczowie, kiedy to niektórzy „znawcy” futbolu skreślili już naszą drużynę, trener w pomeczowej wypowiedzi dał sygnał drużynie, że póki piłka w grze wszystko jest możliwe. I tak się stało. Trener Krzysztoporski cały czas żył na ławce i pozytywnie wspierał naszą drużynę oraz dokonywał słusznych wyborów. Dziękujemy trenerze!!!

A.N.